środa, 7 sierpnia 2013

Nowy projekt :*

Właśnie pracujemy nad nowym projektem,a właściwie nowym rodzajem postu.:)Wyniki naszej pracy pojawią się około 21.Mamy nadzieje,że wam się spodoba.Jeśli tak to może pojawią się następne:)
Francesca i Leonetta
PS :Czekajcie cierpliwie!:D

3000 wejść! ;*


A z tej okazji piękne zdjęcie Ruggero Pasqarelli (Federico). ;*


Liebster Award ;3

Zostałyśmy nominowane do Liebster Award przez Paula K.

Co to w ogóle jest? ;* 

„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Pytania od Paula K: 

1. Jak masz na imię? 

Agnieszka... nazwisko po tatusiu xD

2. Co lubisz robić w wolnym czasie?

Lubię podgrywać sobie na gitarze :)

3. Ile masz lat?

11 ;*

4. Masz rodzeństwo?

Taaa... niestety 18-letniego brata.

5. Twój ulubiony aktor/aktorka?

Aktor - Johnny Deep 
Aktorka - Liv Tyler 

6. Ulubiony chłopak z Violetty to?

No oczywiście, że Leoś ;*

7. Coca Cola czy Pepsi?

Pepsi :)

8. Wiosna czy Jesień? 

Jesieeeń xD 

9. Co najbardziej w sobie lubisz?

Zależy w jakim sensie. Czy chodzi o moje cechy czy o np. nos, oczy itp. A tak to lubię w sobie moją nieśmiałość i wrażliwość. Wiem, pokręcone. A i lubię moje włosy xD

10. Miasto czy wieś? 

Hmmm... miasto. 

11. Ulubiona piosenka z Violetty?

Podemos <3


Nominuję te blogi: 


Moje pytania

1. Jak masz na imię?
2. Lubisz TDA?
3. Błyszczyk czy szminka?
4. Książka czy komputer? xD 
5. Ulubiony film? 
6. Grasz na czymś?
7. Kto mógłby zostać twoją przyjaciółką z Violetty?
8. Grasz w Simsy?
9. Ile masz lat?
10. Kim chciałabyś zostać w przyszłości?
11. Co jest twoją 'pasją' ? 


wtorek, 6 sierpnia 2013

Hej ;*

Hej
Mam nowe konto na Blogerze!Razem z Leonettą Veras prowadze  tego bloga!(Od 1 rozdziału pisałyśmy razem):)
Mam nadzieje,że blog wam się podoba!
Adios!

Moje GG i skype ;*

Założyłam sobie GG jakby ktoś chciał sobie ze mną popisać, czy co xD Dodaję też skype, ale nie przyjmuję każdego. To znaczy, jak wiem że ktoś jest spoko to akceptuję xD 

Nazywam się Leonetta Verdas, a mój numer GG to 48265235
A na skype jestem afusia123.


Rozdział 3 cz.2

Violetta 

Wczorajszy wieczór był wspaniały. Dziewczyny zwinęły się w samo południe, a teraz mam dzień dla Leona i nic nie mogło tego zepsuć. Marzyłam o takim dniu przez całe wakacje. Myślałam też o mojej osiemnastce, ale Leoś jest ważniejszy. Przez te 9 dni przed moimi urodzinami będę tylko dla niego, na wyłączność. Będzie zachwycony! Moje zamyślenia przerwała jakaś kobieta, która weszła do mojego pokoju wraz z moim ojcem. 

- Witaj Violu. Jest ktoś kogo chciałbym Ci przedstawić. To jest Miranda, moja dziewczyna. Poznałem ją w pracy. Mam nadzieję, że się polubicie. - powiedział jednym tchem ojciec, a Miranda podała mi rękę. Uścisnęłam ją.
- Hej. - odpowiedziałam. Na nic innego mnie nie było stać. Byłam zaskoczona. 
- Miranda trochę u nas pomieszka. - dodał. Miranda się uśmiechnęła. Po chwili wyszli z mojego pokoju, zostawiając mnie zdziwioną. Postanowiłam wyjść z domu i pójść do Leona. To będzie taka niespodziewana wizyta. 
Zapukałam. Otworzył mi Leoś w fartuszku. Zachichotałam. 

- No co? To faceci nie mogą gotować? - zapytał.
- Mogą, czy ja coś mówię? Hej, kochanie. Mogę wejść? 
- Cześć, jasne. Wchodź. - odpowiedział. 
- Stęskniłam się za tobą. 
- Naprawdę? Widzieliśmy się wczoraj. - zaśmiał się
- Ale nie byliśmy sami, a teraz tylko i ja i... co tak śmierdzi? - zapytałam. 
- O nie! Moja pieczeń! Przypala się! - krzyknął i pobiegł do kuchni. Ruszyłam za nim. Nie wiem jak to zrobił, ale odratował tą pieczeń.
- Masz ochotę na sok pomarańczowy? - zapytał.
- No jasne. - odpowiedziałam z uśmiechem. 
- Viola, a może obejrzymy jakiś film? - 
- Okej, ale jaki? 
- Nie wiem, może jakiś horror? Lubię jak mnie przytulasz. - powiedział, a ja się uśmiechnęłam. 
- Dobra. - zgodziłam się. 
Włączyliśmy film, przytuliłam się do niego. Pocałował mnie w usta. To był niewinny pocałunek (czyt. baaardzo namiętny). Jakoś tak wyszło, że zasnęliśmy wtuleni w siebie na kanapie. 

*Rano*
Otworzyłam oczy. Zobaczyłam, że Leoś jeszcze śpi. Postanowiłam zamknąć oczy. Po chwili usłyszałam jakby otwieranie drzwi. W nich ujrzałam....

__________________________

Kogo ujrzała Viola? Tim tim tiiiim! Jest obiecany rozdział! :) Mam nadzieję, że się podoba. Trochę sobie poczekacie, bo aż tydzień. Huehuehuehue! Chyba, że się zlitujemy. :D  Macie pare zdjęć. Jestem ciekawa. Dobijecie do 8 komentarzy? Moje się nie liczą xD












































poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 3 cz.1

Violetta

Umówiłyśmy się z Cami pod domem Francesci. Doszłam tam po 6  minutach, 47 sekundach i 5 milisekundach. Widziałam Camilę zmierzającą w stronę jej domu. Zadzwoniłyśmy domofonem klikając na guziczek palcem wskazującym ( xD ). Otworzyła nam mama Fran. 
- Dzień Dobry, jest Francesca? - zapytałam
- Tak. Jest w swoim pokoju. Zamknęła się i płacze. Wiecie o co chodzi? - odpowiedziała
- O Marco. - rzuciła Cami. 
- Aha, to ten nowy film? - jaki nowy film? - Pewnie się wzruszyła, gdy go oglądała. - Poszłyśmy w kierunku pokoju Francesci. 
- Puk, puk, puk. - powiedziałam
- Viola? To wy? - zapytała.
- Tak. - powiedziałam, po czym weszłyśmy do jej pokoju. Chciała się pozbyć Marco z jej myśli, podczas gdy na jej ścianach wisiały ich wspólne zdjęcia. 
- Fran, nie uważasz że to jest trochę dołujące? Chcesz zapomnieć o facecie w pokoju pełnym waszych zdjęć? - zapytała Cami.
- No w sumie. Ale nie wiem, gdzie mogę sobie popłakać. - odpowiedziała.
- Może zaproszę was do mnie? Zrobimy sobie takie pidżama party. Poznacie przy okazji moją kuzynkę Lucy. - zaproponowałam. Fran podniosła się z poduszki. Rozmazał jej się makijaż. Była zapłakana, a łzy spływały jej po policzkach. Gdy ją zobaczyłam przypomniał mi się jakiś horror, który oglądałam u Leona, wtulając się w jego tors. Jak ja za nim tęsknię, tak dawno nie mieliśmy wieczoru tylko dla siebie. Ale teraz trzeba pomóc Fran. 
- Okej, to chodźmy. - odpowiedziała łamiącym się głosem. Ruszyłyśmy do mnie do domu. Pożyczę im jakieś pidżamy. Zeszłyśmy na dół.
- Mamo idę na noc do Violi! - krzyknęła Fran i wyszłyśmy.
- Jasne kochanie, pewnie będziecie gadać o tym Marcu. Muszę go kiedyś zobaczyć. - Fran ukryła twarz w mojej kurtce i szybko wyprowadziłam ją z domu. 

*In House Of Anubis*

- Ej! To nie ten serial - krzyknął wkurzony Eddie. 

*Yyy.... In House Of Viola*

Weszłyśmy do mojego domu, po czym krzyknęłam do taty, że zostają u mnie dziewczyny na noc. Usłyszałam tylko ciche 'Okej'. Poszłyśmy na górę i pożyczyłam dziewczynom pidżamy. Poszłam po Lucy.
- Hej Lucy! Jest Federico? - zapytałam
- Tak, siedzi w swoim pokoju. 
- Chciałabyś przyłączyć się do naszej pidżama party? - ponownie zapytałam.
- No jasne! Zraz przyjdę tylko idę się przebrać w pidżamę. - odpowiedziała.
Wróciłam do pokoju, zastałam tam już przebrane dziewczyny. Zdjęłam kurtkę i powiesiłam ją na wieszaku. Zdjęłam sukienkę i już miałam udać się do łazienki, kiedy ktoś zapukał. W samej bieliźnie postanowiłam otworzyć drzwi. Byłam przekonana, że to Lucy. Otworzyłam drzwi wychylając się lekko, a tam... twój ojciec! Nie no żartuję. To był Leon. Na początku gapił się na mnie, ale zrozumiałam dlaczego.
- No i czego się tak gapisz? - zapytałam. - Pierwszy raz widzisz damską bieliznę? - powiedziałam, zachowując pokerface'a. 
- A właściwie, co ty tu robisz? 
- Przyszedłem do Federico, ale usłyszałem jakieś hałasy, dochodzące z Twojego pokoju. Ale widzę, że macie jakąś imprezkę, tak? 
- Tak, mamy pidżama party. Babski wieczór. - odpowiedziałam. 
- Właśnie widzę pidżamę. - powiedział z uśmieszkiem.
- Dziewczyny poczekajcie chwilkę na mnie. - powiedziałam i wyszłam, zamykając za sobą drzwi. 
- No, Leoś. Jesteśmy sami. - odpowiedziałam. On przyciągnął mnie tylko do siebie i namiętnie pocałował. Rękami zjechał stanowczo za nisko. Oderwałam się pd niego na sekundę.
- Rączki skarbie. - powiedziałam z uśmiechem, i za chwilę kontynuowaliśmy swój pocałunek. Słyszałam skrzypnięcie drzwi, jakby ktoś je otwierał. Ujrzałam Federico. Niechętnie odsunęłam się od Leona. Federico się na mnie popatrzył. No tak. Miałam na sobie koronkową bieliznę.
- Kolejny co bielizny nie widział. - odpowiedziałam jakby nigdy nic i weszłam do pokoju, zamykając drzwi przed nosem Leona. Usłyszałam tylko komentarz Leona 'Musiałeś nam przerwać?'.Uśmiechnęłam się do siebie.
- Leoś załatwiony, już nam nie przeszkodzi. - powiedziałam i poszłam do łazienki się przebrać w pidżamę. Wtem do pokoju wparowała Lucy.
- Co robi dwóch przystojniaczków na korytarzu? - zapytała pół żartem, pół serio. 
- Jeden przystojniaczek, ten z włosami na metr do góry jest wolny. - odpowiedziała Cami. 
- A drugi jest mój. - odpowiedziałam z triumfalnym uśmieszkiem.  
- Ale gapili się jakby nigdy szlafroka nie widzieli. - zaśmiałam się. Skąd ja to znam.
- No tak. To zaczynamy pidżama party! - krzyknęłam, a Cami rzuciła we mnie poduszką. Oddałam jej i w ten sposób zaczęła się wielka bitwa na poduszki. Następnie otworzyłyśmy drzwi. Każda z nas byłą uzbrojona w trzy poduszki. Zapukałyśmy do drzwi Federico. Wiedziałam, że jest u niego Leon. Otworzyli nam, a my zwaliłyśmy ich z nóg serią pocisków. W ten sposób rozpoczęła się Bitwa Na Poduszki Faceci vs My. Leon, jak to Leon, musiał się odegrać. Chwycił mnie w talii i przewiesił mnie przez ramię. Dziewczyny tylko piszczały, waląc poduszkami na oślep. 
- Macie tu basen? - zapytał, a ja niczego nie świadoma odpowiedziałam. 
- Mamy. 
- Okej. - odpowiedział po czym ruszył ze mną na dół i wrzucił do naszego basenu. Leon nie spodziewał się, że dziewczyny za nim pobiegły i same wrzuciły go do basenu. Po chwili same do niego wpadły, a Federico żeby nie być gorszym, sam do niego wskoczył. 

* M jak Miłość * 
- Aaaaa! Kartony! - krzyknęła Hanka Mostowiak wjeżdżając w nie. 
- Nieee! Hanka! - krzyknął Leon, podbiegając do kartonów. Podniósł ją i powiedział.
- Hanka! Ty kartonie! Ty żyjesz! - krzyknął uradowany. Ale to niestety znów nie ten serial. 

* Dom Violi * 
Po wyjściu z basenu i osuszeniu się. Do późna w nocy gadałyśmy o różnych pierdołach, a Fran nawet zapomniała o Marcu, ale nie będę jej przypominać
________________________________
Druga część już niebawem! xD Jeszcze dzisiaj, ale mnie palce bolą. A w dodatku musimy się przygotować na Violettę już o 16.00 :D